panie panowie...
siedzicie wygodnie?
uwaga:
ze komuter mam przed soba to raczej wiadome,,,ale przechylam glowe w lewo, i dalej jest tak:
za klepiskiem restauracji gdzie podaja krewetki nadziewane na wykalaczki i wydrozone kokosy pelne kolorowych owowcow, nad glowami husta sie na wietrze sznurek kolorowych zarowek. po lewej gaj palmowy,potem plaza szeroka, nie wiecej niz 20 m, biegiem jakies 12 sek w strzasznie rozgrzanym piasku,,,i morze. miekkie, szczypiace, cieple, morze. jak sie do niego wchodzi, to juz na wysokosci kolan nakrywa cie pierwsza fala rzucajac bez szacunku o piasek na dnie,,,niewiadomo gdzie gora i dol,,,czlowiek sie wynurza i nagly atak serotoniny w mozgu, smiech, no bo wkolo dobre twarze, i te palmy i to niebo, jest taki kolor - teologoczny blekit nieba,,i ta swiadomosc co za kazdym razem bije po glowie jak fala, ze dobrze, dobrze, dooobrze tu
i do tego dochodzi cieply wicherek, calkiem przyjemne uczucie
szumi w glowie falami, w uszach pykaja ciagle krysztalki soli. przebija sie sitra z glosnikow, cicho raczej, dyskretnie
z zapachow to czuje jasmin, kobiety tutejsze wplataja go we wlosy, taki wabik dyskretny, dobry zapach
i jeszce olejek kokosowy, to zkolei mezczyzni nacieraja nim wlosy, slodko duszny.
soczyscie smakuje zolta papaja
tak sobie wlasnie pozdawiam z Kerali
jaga
Need Mail bonding?
Go to the Yahoo! Mail Q&A for great tips from Yahoo! Answers users.

No comments:
Post a Comment