Pozdrowienia z Bombaju!
Trudno w ktrkiej formie strecic pierwsze wrazenia. przylecielismy , wlasciwiew spadlismy, wpadlismy do bombaju wieczorem. Wpadlismy zupelnie oobcy kraj. Duszno parno, masy masy ludzi. Na lotniksu wypozyczyklismy riksze a potem jeszcze takswek do hotelu. nie wytargowalismy dobrej ceny chyba. jechalismy na raty riksz i taksowka po bombajskich drogach, w szalonym zgielku, haotycznym ruchem przez skrzyzowania bez swiatel, przes slumsy (trudna do opisania bieda, w zektnieciu z ktora trudno o slowa...) Dotarlismy do chotelu jeszcze tego wieczoru wyskoczylismy po picie - jest groca dzuszno i parno. Brudno. Dzisiaj pierwszy dzien w bobmahu. Zaczelismy od bramy potem zdaje sie standard turystyczny - zdjeci e zkobra, naszyjniki w drodze na uniwersyste. Spotlaismy Nadana ktory dalej juz nas oprowadza zaprowadzil do restauracji, kupislimy karty tel. ( 9892593007 - Jaga, 9892597752 -renata, 9892592901 - Moni) + kier do indii...
Pozdrowiam
Radek
ps. zdjecia jeszcze nie dzis...

No comments:
Post a Comment